1414924.jpg

Wiosną ruszyła najnowsza – już 5. edycja programu Hells Kitchen – Piekielna Kuchnia. Ponownie szef Amaro szuka talentów kulinarnych do swojej kuchnii. Dziś mamy dla was wywiad z jedną z uczestniczek programu. Kibicujecie jej?

90f76a0cb56f7b5924de1a4075d1.1000

Za nami kolejny tydzień zmagań w rozgrzanej do czerwoności kuchni Szefa Modesta Amaro. Uczestnicy programu często muszą wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, pokazać swoją odwagę i determinację. Ta dziewczyna udowodniła, że ma to wszystko.

1414924

MAJA JOŃSKA 

Damian: Witam! Serdecznie dziękuje że zgodziłaś się na ten wywiad. Przechodząc już do samego sedna –  Jak to się stało, że postanowiłaś wziąć udział w Hells Kitchen – Piekielna Kuchnia?

Maja : Udział w Piekielnej Kuchni zawdzięczam mojej mamie, która jest fanką mojego gotowania i zafascynowana osobą Szefa Amaro, to ona usłyszała, że niedługo odbywają się castingi, powiedziała, że mam jechać i tyle! Oczywiście początkowo miałam wiele „ale” jednak postanowiłam dla świętego spokoju pojechać na casting, „odbębnić” bo przecież i tak mnie nie przyjmą, gdzie ja, w telewizji, w programie kulinarnym, nie to niemożliwe… a jednak, po przejściu castingu moje nastawienie zmieniło się diametralnie, z „odbębniania” zrodziła się chęć walki, udowodnienia sobie i innym, że stać mnie na wiele, pokazać Szefowi, że mimo, że jestem mała kobietką to mam olbrzymi chart ducha, że potrafię walczyć, komponować i zaskakiwać.

Damian: Jak widać warto próbować swoich sił. Pamiętasz kiedy i jak zaczęła się twoja przygoda z gotowaniem?

Maja: Przygoda z gotowaniem o ile można to nazwać gotowaniem, zaczęła się jak tylko zaczęłam dosięgać do kuchennego blatu, jakoś czasy wczesnej podstawówki i chęć powitania moich rodziców w sobotni poranek własnoręcznie zrobionym śniadaniem, uwierz, śniadania były tak wymyślne, że jak teraz wracam pamięcią to zastanawiam się skąd u takiego małego dziecka taka pomysłowość, no i zawsze element obowiązkowy sobotniego śniadanka to jajko, bywało, że jajko było podane na 6 sposobów i rodzice pękali jedząc, przypuszczam, że raz z nadmiar, raz z faktu, że pewnie nie jeden z tych pomysłów był niezjadliwy, no i tak od śniadań przez kolacje, później ciasta, desery aż w końcu pozwolono mi zrobić pierwszy samodzielny obiad, z tego co pamiętam był to makaron ze szpinakiem, mozzarella i suszonymi pomidorami, no i oczywiście wszystkie przyprawy, które mama miała w szafce 😉

hell

Damian: Biorąc udział w programie jakim jest Hell’s Kitchen czy gotując w domu  – z pewnością masz osoby, które Cię inspirują. Kto jest dla Ciebie największą inspiracją kulinarną?

Maja: Moją pierwszą i to chyba największą kulinarną inspiracją była jest i będzie moja babcia, jej kombinowanie, jej „tworzenie” własnych przepisów „na oko” z niesamowitym efektem. Z biegiem czasu inspiracji przybywało, niewątpliwie zafascynował mnie Szef Amaro swoją umiejętnością, wręcz geniuszem komponowania dań, dań które wyglądają jak dzieło sztuki, a jak miałam okazję się przekonać w programie nie tylko oczy przeżywają niezwykła przygodę i podróż kulinarną, ale również wszystkie kubki smakowe po jednym kęsie tych niesamowitych potraw. Inspiracji jest obecnie wiele, szanuję bardzo Karola Okrasę za jego niebanalne podejście do gotowania, za jego podróż do przeszłości, za jego związanie z tradycją i pokazywanie jej w nowym świetle, Gordona Ramseya za charakter, osiągnięcia i dążenie do prawdziwej kuchennej rewolucji. Niewątpliwie fascynują mnie też zaskakujące pomysły młodych kucharzy, którzy dzięki popularnym ostatnimi czasy programom kulinarnym mogą nas inspirować. Ahh no i oczywiście Marco Pierre White, ale tego chyba nikomu nie muszę tłumaczyć.

12809737_998908926866639_3544176184978931660_n.jpg

Damian: Idąc krok dalej, Co zamierzasz robić po programie? Jakie są twoje plany na przyszłość?

Maja: Plany na przyszłość w ostatnim czasie uległy zmianie o 180 stopni, jeszcze niedawno chciałam zwiększać kwalifikacje zawodowe, myślałam, że będę się spełniać jako inżynier, nie z pasji, tylko z zawodu. Po programie już wiem, że to nie moja bajka, kuchnia, kuchnia tylko i wyłącznie kuchnia, to mnie fascynuje, to mnie inspiruje, to mnie zachwyca, daje możliwość kreowania, pokazywania siebie, opowiadania o swoich emocjach bez słów, to jest cos co kocham. Teraz doszkalanie, zwiększanie wiedzy, a później praca, mam nadzieję, że pod jakimiś wspaniałymi skrzydłami a na koniec własna restauracja- to byłoby spełnienie marzeń, bo nie ma dnia, żebym nie myślała jakby ona wyglądała.

1917817_998914406866091_2718898267287577720_n

Damian : Z pewnością doczekamy się kolejnej edycji programu Piekielna Kuchnia w Telewizji Polsat. Jak wygląda ten program „Okiem uczestnika”?

Maja: Program Hells Kitchen oczami uczestnika hm… na początku przeraża, czujesz się zagubiony, myślisz co ja tu robię, nagle okazuje się, że to cholernie ciężka praca, masz dość, jesteś wykończony, odnosisz malutki sukces i od razu widzisz efekty swojej ciężkiej pracy, program umacnia psychicznie, daje możliwość poznania siebie, poznania swoich słabości i mocnych stron, w moim przypadku była to pierwsza styczność z profesjonalną kuchnią i bardzo się cieszę, że od razu była to kuchnia którą dowodził sam Szef Amaro, naprawdę jestem wdzięczna programowi za to wszystko co zostało mi w nim pokazane.

1196px-Facebook_like_thumb

Damian: Serdecznie dziękuje za wywiad i za to, że znalazłaś dla nas odrobinę czasu. Was zachęcam do oglądania programu Piekielna Kuchnia we wtorki od 20:05 w Polsacie.

Zachęcam także do odwiedzania fanpage’a Mai (KLIKNIJ)

 

 

Reklamy