showimage

Shawn Mendes to jeden z wokalistów młodego pokolenia.  Jak prezentuje się jego krążek „Handwritten” ?

PREZENTUJE : ADAM 

Shawn Mendes to młody kanadyjski artysta, który podbił serca ludzi na całym świecie. Swoją przygodę z muzyką zaczął od wykonywania coverów takich artystów jak min. : Lany Del Ray, Adele czy też Eda Sheerana. Dziś chciałbym Wam przedstawić jego pierwszy solowy album 

20150522_214714.jpg

„Handwritten” to debiutancki album artysty, który ukazał się 14 kwietnia 2015 roku. Na płycie znaleźć można 12 niesamowitych utworów takich jak:
Tracklista:

1. Life of a Party
2. Stitches
3. Never be Alone
4. Kid in Love
5. I Don’t Even Know Your Name
6. Something Big
7. Strings
8. Aftertaste
9. Air
10. Crazy
11. A Little Too Much
12. This is What it Takes

Płytę rozpoczyna utwór “Life of a Party”. Jest to bardzo piękna, spokojna piosenka, którą w sumie śmiało można zakwalifikować do ballady. Utwór powoli rozkręca się nadając bardzo ciekawy klimat. Co tu dużo mówić- świetny początek.
Drugim kawałkiem na płycie jest „Stitches” i tą piosenkę szczerze uwielbiam. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych utworów na płycie. Jest to fajna szybka piosenka, która nie bez powodu stała się wielkim hitem również w Polsce.

„Never be Alone” to również ciekawa propozycja jaką prezentuje nam Shawn Mendes. Chłopak ma niesamowity głos, który po prostu czaruje. Piosenka nie wybija się zbytnio, ale jest ona przyjemna.
Kolejnym utworem jaki znajdziemy na płycie jest „Kid in Love”. Mam wrażenie, że piosenki są bardzo do siebie podobne, ale jakoś nieszczególnie mi to przeszkadza jeżeli coś jest porządnie przygotowane i zaśpiewane. To dobra propozycja.

„I Don’t Even Know Your Name” to następna nieco spokojniejsza piosenka, która dla innych ludzi może nie być niczym szczególnym. Jednak piosenka z pozoru spokojna nabiera później mocniejszego charakteru. Dla mnie ten utwór okazał się miłym zaskoczeniem 
Następnym kawałkiem jest „Something Big”. Propozycja ta troszkę odbiega formą od innych piosenek. Od początku jest energiczna i w takim kierunku podąża do samego końca. Można się w niej dopatrzeć innych nowoczesnych brzmień. Jest to fajny kawałek.
„Strings” to znowu nie jest typowa ballada na płycie, których można spotkać dużo. Piosenka na pozór spokojna i zwyczajna, ale już od samego początku zachęca do słuchania.
„Aftertaste” to kolejny mój ulubiony kawałek z tej płyty. To niezwykle piękna piosenka, do której bardzo często lubię wracać.

„Air”- jest to niezwykła piosenka. Shawn Mendes do wspólnej współpracy zaprosił Astrid dzięki, której piosenka nabiera jeszcze bardziej fajniejszego sensu. To fajny duet 
Dziesiątą piosenką na płycie jest utwór pt. „Crazy”. Tutaj również można zauważyć spokojniejszą kompozycję. Trzeba przyznać, że to kolejna piękna kompozycja udekorowana świetnym tekstem.
„A Little Too Much”- słuchając tą piosenkę odnoszę takie same wnioski niż w utworze poprzednim. Ktoś może zarzucić, że album jest za mało różnorodny a piosenki do siebie podobne, jednak w tym wypadku w ogóle mi to nie przeszkadza.

Całą płytę kończy utwór „ This is What it Takes”, który oczywiście jest miłym i przyjemnym kawałkiem..

 Shawn Mendes to niezwykle utalentowany artysta o pięknym, światowym głosie. Cały album jest mało różnorodny z dużą przewagą na spokojne, balladowe kompozycje, jednakże dla mnie jest to bardzo super sprawa. Na płycie również można znaleźć 2-3 szybsze piosenki, a więc każdy z tej płyty znajdzie coś dla siebie. Dla mnie jest to genialna płyta. Album osiągnął świetne wyniki sprzedaży na całym świecie. W Polsce album „Handwritten” osiągnął status złotej płyty.

Ocena:10/10

Reklamy