b500255a

Charlie Puth to z pewnością wokalista,  którego można nazwać jednym z udanych debiutów 2016 roku.  Wszystko m.in przez przebojowe hity z gwiazdami wielkiego formatu.  Co znajdziemy na jego debiutanckim krążku?

Charlie Puth to młody amerykański wokalista, kompozytor a także producent muzyczny. Artysta 29 stycznia 2016 roku wydał swój debiutancki album „Nine Track Mind”. 

charlie-puth-grilled-cheese-630x420

Na płycie znaleźć można 12 utworów takich jak:

Tracklista:

  1. One Call Away
  2. Dangerously
  3. Marvin Gaye (featuring Meghan Trainor)
  4. Losing My Mind
  5. We Don’t Talk Anymore (featuring Selena Gomez)
  6. My Gospel
  7. Up All Night
  8. Left Right Left
  9.   Then There’s You
  10. Suffer
  11. As You Are (featuring Shy Carter)
  12. Some Type of Love

Płytę rozpoczyna utwór pt. “One Call Away”. Myślę, że jest to najbardziej rozpoznawalna piosenka tego albumu. Cała kompozycja była bardzo dobrze promowana na świecie. Dla mnie osobiście jest to bardzo przyjemna piosenka, którą lubię od samego początku.

„Dangerously” to kolejna kompozycja na płycie. Utwór rozpoczyna się spokojnie po czym przeradza się w totalną petardę. Trzeba przyznać, że jest to porządny materiał a głos wokalisty stawia przysłowiową kropkę nad i. Polecam wszystkim tą piosenkę.

Kolejna piosenka to niezwykła gratka dla wszystkich. Artysta wraz z Meghan Trainor wykonali utwór pt. „Marvin Gaye”. Chyba nie ma osoby, która nie kojarzyłaby właśnie tej piosenki. Co tu dużo mówić świetna propozycja a jeszcze lepsze wykonanie.

„Losing My Mind” to utwór, który chyba najmniej mi się spodobał. Sama piosenka jest przyzwoita, ale nie porwała mnie jakoś szczególnie, mimo wszystko wierze, że utwór ten znajdzie innych zwolenników.

„We Don’t Talk Anymore” –  tutaj mamy do czynienia z kolejnym niesamowitym duetem. Artysta tym razem połączył swoje siły z Seleną Gomez. Przyznam, że piosenka jest niezwykłą perełką na płycie a duety są tu naprawdę dobre.

Kolejnym dość ciekawym utworem jest „My Gospel&. Jest to zupełnie inny styl jaki prezentował wcześniej Charlie Puth. Piosenka jest w pełni energiczna i interesująca a kompozycja należy do nowoczesnych i światowych standardów.

Numerem 7 na płycie jest „Up All Night”. Jest to świetna ballada, która bardzo szybko wpada w ucho i zawiera w przekazie pozytywne emocje. Teksty i muzyka na tym albumem są bez wątpienia największym atutem. Piosenka na pewno umili spokojne, zimne wieczory.

„Left Right Left” to kolejna dobra propozycja. Mamy tutaj do czynienia  z energicznym , pozytywnym utworem. Słuchając piosenki nogi same wyrywają się do tańca.

„Then There’s You” to piosenka stylistyką bardzo podobna do poprzedniego utworu i to się ceni. Piosenka nie musi być przekombinowana aby była dobra. Czasami wystarczy skromność i prostota, by osiągnąć sukces i tak jest w tym przypadku, ponieważ piosenka jest bardzo przyjemna.

Nr 10 na płycie jest „Suffer” i w tym przypadku znowu muszę się powtórzyć. Artysta trzyma się ściśle określonego poziomu którym podąża przez większość płyty. Może brakuje mi w przypadku tej piosenki jeszcze większego podkręcenia ale nie jest źle.

Przedostatnim kawałkiem na płycie jest „As You Are” Moim zdaniem to dobra propozycja. Piosenka wykonywana jest w duecie z Shy Carterer i jak w przypadku wcześniejszych utworów współpraca okazała się bardzo dobra.

Cały album kończy piosenka pt. „Some Type of Love” i trzeba przyznać, że jest to bardzo porządne zakończenie. Piosenka bardzo mi się podoba, jest troszkę tajemnicza i zachęca do wysłuchania jej do końca. Dużym atutem jest refren, który nadaje nowoczesności całej piosence.

Ocena: 9/10

Reklamy