img_0324

Kasia Popowska wróciła! Wokalistka wydała swój drugi studyjny album pt. „Dryfy”.

IMG_0323.JPG

Kasia Popowska to młoda i utalentowana Polska wokalistka. Na swoim koncie ma już debiutancki krążek „Tlen” z którego pochodziły m.in takie hity jak „Lecę tam” czy letni hit „Przyjdzie taki Dzień”

Dziś wokalistka zaprezentowała swoje najnowsze wydawnictwo „Dryfy”, które promuje singiel o tym samym tytule

Na krążku znajdziemy 12 premierowych utworów

Tracklista:
1. Dryfy
2. Tyle Tu Mam
3. Wiatraki
4. Plaster
5. Nie Boję Się
6. Na Zmianę
7. Szablonowy Stan
8. Za Późno
9. Skacz
10. Lont
11. Lustro
12. Nim Ktoś Tu Zapuka

Płytę rozpoczyna utwór pt. „Dryfy”. Jest to tytułowy a zarazem pierwszy wydany singiel nowej płyty. Cała piosenka zaczyna się bardzo wesoło i energicznie. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobra propozycja, która bez wątpienia zachęca do przesłuchania. Piosenka bardzo fajnie łączy się w zimowe dni. Pochwała należy się również za wciągający tekst.

Drugim utworem jest „Tyle Tu Mam”. Na pozór nieco spokojniejsza piosenka, która w refrenie daje już konkretny efekt. Jest to ciepła, piękna piosenka, która z czasem nadaje bardzo fajnego charakteru. Jest to na pewno jedna z ciekawszych propozycji.
„Wiatraki” to piosenka numer 3. Słuchając tego utworu mam wrażenie, że jest on bardzo podobny stylistycznie do poprzedniej piosenki., jednakże jest to kolejna bardzo miła i przyjemna dla ucha propozycja. Sama artystka idealnie wpisuje się w nastrój i charakter piosenki.

Następna piosenka trochę odbiega od pozostałych. „Plaster” to zupełnie inna propozycja Kasi Popowskiej. Piosenka jest w stylu nowocześniejszym przez co zupełnie zmienia się wartość albumu. Piosenka bardzo szybko wpada w ucho i z pewnością znajdzie swoich zwolenników. To dobra kompozycja.
„Nie Boje Się” to piąta propozycja artystki. Spokojna, ciepła ballada, którą z miłą chęcią się słucha. Sam głos artystki ma w sobie to coś co przykuwa uwagę i sprawia, że piosenki chce się słuchać. Melodia jak i tekst również wywołują dobre wrażenie. Proste piosenki powodują dotarcie do większej liczby odbiorców.

Kolejnym utworem na płycie jest „ Na Zmianę”. Przyznaje, że jest to znowu przyjemna propozycja, ale niestety dla mnie nic specjalnego. Taki samo wrażenie mam słuchając piosenki pt. „Szablonowy Stan”. Na pozór dobra i miła propozycja, ale dla mnie w dalszym ciągu czegoś brakuje i od samej artystki wymagałbym jeszcze czegoś lepszego.
„ Za Późno” to propozycja która idealnie mi odpowiada. Nowoczesna i zachęcająca kompozycja sprawia, że piosenka nabiera charakteru. Piosenka ewidentnie wyróżnia się od pozostałych kilku piosenek co jest ogromnym atutem. Utwór należy do moich ulubionych z całego albumu.

img_0325

Kolejną propozycją jest utwór pt. „Skacz” i jest to również bardzo fajna odsłona artystki. Piosenka jest ciekawa i na pewno zachęca do słuchania. Tekst i fajna aranżacja nadają niesamowity akcent piosence.

Numerem dziesięć na płycie jest „Lont”. Kolejna fajna, energiczna piosenka, która z pewnością spodoba się nie jednej osobie. Trzeba przyznać, że album ten jest ciekawą propozycją od Kasi Popowskiej a piosenki bardzo fajnie umilą czas.
Przedostatnią propozycją na płycie jest piosenka pt. „Lustro” i znowuż mam miłe i ciepłe odczucia słuchając tej piosenki. No co mam więcej powiedzieć? Jest to bardzo przyjemna propozycja, która sprawia, że chce się tego słuchać. Może w prostocie tkwi siła?
Ostatnia propozycja na płycie instrumentalna wersja piosenki pt. „Nim Ktoś Zapuka”. Myślę, że jest to całkiem fajne zakończenie albumu, ponieważ jest to kolejne urozmaicenie, które poprawia charakter płyty.

Podsumowując uważam, że Kasia Popowska wydała naprawdę bardzo miłą dla ucha płytę. Piosenki są niezwykle ciepłe ale również energetyczne i charyzmatyczne. Ja osobiście znalazłem tam kilka perełek do których z pewnością powrócę. Reszta materiału zasługuje na posłuchanie i uważam, że to płyta dla każdego.

Ocena – 9/10

Reklamy