img_0382

Do naszej redakcji trafił nowy album Rag’n’Bone Man. Co znajdziecie na jego krążku?

Rag-N-Bone-Man-Huck.jpg

Human to najnowsze, debiutanckie „dziecko” od brytyjskiego wokalisty Rag’n’Bone Mana. Jego muzyczna przygoda zaczęła się w 2012 roku, kiedy to wydał swoją pierwszą EPkę „Bluestown”. W kolejnych latach na jego koncie pojawiły się jeszcze dwa takie zwiastuny w 2014 i 2015 roku.

Nieznany szerszej publiczności muzyk stał się znany. Dlaczego? Dużym atutem jest sam jego głos ale także singiel „Human” wydany w 2016 roku, którym podbił serca wielu słuchaczom. 10 lutego pojawił się debiutancki, pełny krążek Rag’N’Bone Mana o tym samym tytule jak singiel promujący wydawnictwo czyli „Human”.

Na płycie znajdziecie 12 nowych piosenek, w tym dobrze już znane dwa single : „Human” i ostatni „Skin”.

Tracklista:

  1. Human
  2. Innocent Man
  3. Skin
  4. Better End
  5. Be The Man
  6. Love You Any Less
  7. Odetta
  8. Grace
  9. Ego
  10. Arrow
  11. As You Are
  12. Die Easy

Za wydanie krążka odpowiada firma Sony Music. Teksty na debiutancki album Rag N Bone Mana napisali m.in Jamie Hartman, Andrew Jackson czy znana większości słuchaczom – Ina Wroldsen.

Przechodząc już do samej treści muzycznej – można powiedzieć jedno : To bardzo udany debiut. Muzyk szturmem zdobył swoim pierwszym singlem listy przebojów ale wydawnictwo „Human” skrywa także inne perełki muzyczne.

Cała płyta zachowana jest w klimacie bluesowo-popowym, która świetnie się ze sobą łączy. Dużego smaku dodaje sam wokal i chrypa, która  jest nie do podrobienia. Głębokie brzmienie głosu powoduje, że chce się go słuchać i słuchać.

Bardzo szybko mija czas słuchając tego albumu. Płytę „Human” rozpoczyna utwór o tym samym tytule. To świetnie skomponowana piosenka z mocnym, energetycznym refren, czego nie brakuje także w dalszych utworach.

„Innocent Man” przenosi nas w bardziej skrywane oblicza wokalisty. Słychać w nim m.in charakterystyczne instrumenty jak chociażby trąbka. To kolejna propozycja, która jest bardzo mądrze stworzona. Ma ona bowiem rozwijającą się skalę, która kumuluje się w refrenie. To samo dzieje się w przypadku „Skin” czyli trzeciej kompozycji, którą znajdziecie na „Human”.

„Bitter End” i „Be The Man” to natomiast utwory rozbudowane wokalnie ale jakże świetne. Słychać w nich przede wszystkim magiczny głos Rag N Bone Mana.

Nie brakuje także ballad. Brytyjski wokalista pokazał smutniejsze oblicze w „Love You Any Less” czy „Grace”.  Zupełnie miastowe granie, swego typu połączenie dawnego już zespołu Mattafix słychać w „Ego” w którym to ponownie pojawia się m.in trąbka.

ragsold.jpg

Do jednej z moich ulubionych kompozycji należy natomiast „Arrow”. Cudownie wkręcający się refren spowodował, że to właśnie ten utwór chodził za mną cały wczorajszy wieczór.

Cały album kończy „Die Easy”, który jest zupełnie innym numerem z krążka „Human”. Słychać w nim bowiem tylko mocny i jakże rzadko spotykany głos wokalisty.

Podsumowując, Rag N Bone Man ponownie zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. To z pewnością debiut, który można zaliczyć do udanych. Krążek „Human” zawiera wiele utworów, które mogą stać się potencjalnymi hitami na całym świecie. Cały album utrzymany jest w świetnym – miejsko-jazzowo-bluesowo-popowym klimacie. Myślę, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie!

OCENA : 9/10 

Reklamy