Zara-Larsson-So-Good-2017-2480x2480

Zara Larsson to niewątpliwie jedna z najbardziej rozchwytywanych wokalistek europejskich. Artystka wydała właśnie krążek „So Good”. Czy to udane wydawnictwo ?

Zara-Larrson-

Zara Larsson to bez wątpienia jedna z najbardziej utalentowanych szwedzkich wokalistek. Swoją charyzmą i talentem potrafi zaczarować nie jednego słuchacza. Posiada niezwykłą aksamitność w głosie a także rockowy pazur. Na swoim koncie posiada kilka singli a także dwa studyjne albumy.

Najnowsze dzieło wokalistki „So Good” trafiło dzisiaj do wszystkich dobrych sklepów muzycznych. Na płycie znajdziemy 15 utworów takich jak:

Tracklista:

  1. What They Say
  2. Lush Life
  3. I Would Like
  4. So Good (feat. Ty Dolla $ign)
  5. TG4M
  6. Only You
  7. Never Forget You (feat. Mnek)
  8. Sundown feat. Wizkid
  9.  Don’t Let Me Be Yours
  10. Make That Money Girl
  11. Ain’t My Fault
  12. One Mississippi
  13. Funeral
  14. I Can’t Fall In Love Without You
  15. Symphony – clean Bandit feat. Zara Larsson (Bonus Track)

 

Płytę rozpoczyna utwór pt. What They Say”i trzeba przyznać, że jest to dość porządne rozpoczęcie. Młodziutka wokalistka w pełni wykorzystała nowoczesny pop a także w pełni elektroniczne brzmienie. Piosenka spokojnie nada się nie tylko do posłuchania ale także do wspólnej imprezy ze znajomymi.

Lush Life” to utwór, który powinien być nam już świetnie znany. Artystka wydała ten singiel dużo wcześniej, aby powoli przygotować swoich fanów na cały album. Piosenka poprzez swoją spontaniczność, energiczność a także lekkość bardzo szybko się przyjęła. Jest to moja jedna z ulubionych piosenek artystki w ostatnim czasie.

Kolejny utwór również świetnie sobie radzi na listach przebojów. Mowa tutaj o I Would Like”, które również zostało wydane już nieco wcześniej. Co tu dużo mówić piosenka zachowana jest w stylu elektropopu a więc nowoczesność zwycięża. Piosenka jest skomponowana i wykonana w taki sposób, że chyba większości ludzi przypada ona do gustu.

„ So Good” to tytułowa piosenka albumu. Jest to w pewnym sensie ukoronowanie całości. Przecież z jakiegoś powodu album właśnie uzyskał taką nazwę a nie inną. Sama kompozycja jest dość przyjemna i konsekwentnie utrzymana w wybranej przez artystkę stylistyce.

Po całkiem dobrych i ciekawych piosenkach czas na nieco gorszą odsłonę albumu. Piosenka TG4M” z pozoru wydaje się całkiem porządna jednakże ewidentnie jej czegoś brakuje. Słaby refren psuje całość. Jest kiepski i nie podąża w żadną stronę. Piosenka jest słaba.

Numer 6 na płycie to „Only You” i tutaj muszę przyznać, że artystka poszła w dobrą stronę. Zara Larsson ma w głosie to coś co nadaje niezwykłego smaczku piosence. Mocno postawiony wokal jest jak najbardziej dużym atutem.

Będąc na półmetku słuchania albumu trafiamy na Never Forget You (feat. Mnek)”. Myślałem, że to będzie prawdziwa perełka na płycie. Piosenka zaczęła się fenomenalnie jednak refren jest już totalną słabizną I dyskotekową tandetą. Szkoda..

zara-larsson

Po tak słabym numerze czas na wreszcie dobrą odsłonę Zary Larsson. Piosenka pt. „Sundown” to bez dwóch zdań lepsza propozycja od poprzedniej. W dalszym ciągu trochę rażą nowoczesne brzmienia elektro, których tutaj jest chyba w nadmiarze, jednakże mimo to całość bardzo pozytywnie zyskuje.

Don’t Let Me Be Yours” jest to trochę prosta i banalna propozycja. O ile zwrotki znowu u mnie dużo zyskują tak refren po raz kolejny psuje całość. Myślę, że jest to zupełnie niepotrzebne a bez tego piosenka byłaby dużo lepsza.

Przechodzimy do dziesiątej już propozycji muzycznej od Zary Larsson. Utwór pt. „Make That Money Girl” to bardzo plastikowa kompozycja. Nie ma tu żadnej kreatywności I pomysłu. Plusem jednak jest refren, który już tak nie odstrasza, tragiczne są natomiast zwrotki.

zara

Ain’t My Fault” to kolejny singiel zapowiadający płytę. Piosenka jak każdy z wybranych przez artystkę singli jest niezwykle energetyczny i pozytywnie zakręcony. Utwór sobie świetnie radzi o czym może świadczyć kolosalna ilość wyświetleń na YouTube.

Kolejne dwa utwory na płycie to bardzo podobna historia. Utwory są może i całkiem dobre, szybko wpadają w ucho, ale są troszkę nijakie. W dalszym ciągu brakuje tam bardzo małego elementu, który byłby jakże ważny. Mowa tutaj oczywiście o One Mississippi “ i “Funeral”.

Przedostatni utwór na płycie pt. I Can’t Fall In Love Without You “ to piękna ballada, której ewidentnie brakowało mi na tej płycie. Strasznie na nią czekałem i myślałem, że w zgiełku nowoczesnych kompozycji nie ma szans na coś spokojniejszego, refleksyjnego. Piękny utwór, który na długo zostanie na mojej top liście.

Płytę kończy utwór pt. „Symphony” jest to wyłącznie stworzona kompozycja bez wokalu artystki, która została dołączona jako bonus. Jest to ukłon w stronę fanów lubiących dobrą zabawę przy muzyce.

 Ocena: 7.6/10

Reklamy