Ania Wyszkoni prezentuje nowy zaskakujący album pt. „Jestem Tu Nowa”! Co znajdziecie na krążku?


Ania Wyszkoni to jedna z najbardziej utalentowanych wokalistek w Polsce. Swoją przygodę muzyczną zaczęła jako wokalistka zespołu „Łzy”. Później jednak artystka postanowiła postawić na karierę solową. Na swoim koncie ma trzy studyjne albumy i aż siedemnaście singli. Dziś artystka prezentuje swoją najnowszą płytę. Zapraszam na krótką relację z tego albumu.


31 marca 2017 roku ukazała się najnowsza płyta Ani Wyszkoni pt. „Jestem Tu Nowa”. Na płycie znaleźć możemy jedenaście utworów w języku polskim takich jak:

Tracklista:

1. Oszukać los

2. Nie chcę Cię obudzić

3. Mimochodem

4. Zanim to powiem

5. Cisza tak dobrze brzmi

6. Do góry nogami

7. Z bezsennej nocy w jasny dzień

8. Senne popołudnie

9. Jestem tu nowa

10. Napisy końcowe

11. Oszukać los (wersja akustyczna)

 

Płytę rozpoczyna utwór pt. „Oszukać los”. Jest to singiel dobrze nam znany ponieważ był on zapowiedzą całego albumu. Muszę przyznać, że już po pierwszym przesłuchaniu singiel bardzo mi się podobał. Jest niezwykle energetyczny i zachęcający do walki pomimo różnych przeciwności losu. Piosenka nie jest skomplikowana. Oparta jest na prostych dźwiękach, jednakże w tym wszystkim znajduje się niezwykły urok. To bardzo przyjemna kompozycja.

„Nie chcę Cię obudzić” to kolejny utwór znajdujący się na płycie. Utwór ten został wydany trzy tygodnie temu i już coraz bardziej przygotowywał nas do nowej płyty artystki. Sama piosenka jest ciekawa i bez wątpienia przyjemna. Dużą podporą są teksty, które są w pełni przemyślane.

Następny utwór pt. „Mimochodem” to podobnie stylistyczna piosenka. Jest to spokojna ballada, która bardzo fajnie opowiada jakąś historie. Można zauważyć, że każdy z utworów daje dużą dawkę emocji. To dobra propozycja.

Po spokojniejszej piosence przechodzimy do porządnej propozycji o mocniejszym, rockowym refrenie. Mam wrażenie, że jest coś w tej piosence na minus. Jeden element, który nie pasuje za bardzo do całości, nie mniej jednak znowu trzeba stwierdzić, że piosenka jest przyjemna i chce się jej słuchać dalej pomimo tego jednego negatywnego elementu

Kolejną piosenką na płycie jest „Cisza tak dobrze brzmi”. Kompozycja bardzo mi się spodobała. Jest tak niezwykle pozytywna i energetyczna, że dodaje bardzo pozytywnego kopa. Chórki w piosence to bardzo dobry dodatek, który dodaje porządnego charakteru piosence. Jestem na tak.


Na półmetku albumu trafiamy na „ Do góry nogami”. Piosenka jakoś szczególnie mnie nie zaciekawiła pomimo świetnego głosu artystki, który wręcz czaruje. Myślę, że to trochę nijaka propozycja, ale przecież nie wszystko musi mi się podobać.

 

Kolejny utwór pt. „Z bezsennej nocy w jasny dzień” to kolejna ballada na płycie. Jest ona zaśpiewana w bardzo piękny sposób. Utwór nie powalił mnie na kolana ale nie można odebrać mu uroku. Dla mnie to zwyczajna ale całkiem przyzwoita propozycja.

„Senne popołudnie” to trochę nie moja bajka. Piosenka do końca utrzymana jest w jednym stylu. Ewidentnie brakuje tego „czegoś” co wyróżniało by jeden element od drugiego, ponieważ bez tego piosenka staje się po prostu nudna i nie zachęcająca.


Kolejny utwór to tytułowe „Jestem tu nowa”. Piosenka jest bardzo podobna do pierwszej piosence na płycie ale jest to dobra propozycja. Fajny refren szybko wpada w ucho. Całość jest naprawdę w dobrym i przyjemnym stylu. Nic więcej nie trzeba.

 

Przedostatni utwór to „Napisy końcowe”. Piosenka należy do paru moich ulubionych z tego albumu. Można tej piosenki słuchać i słuchać. Jest to świadoma i bardzo dojrzała propozycja, która podsumowuje jakby całość albumu. Dla mnie strzał trafiony w dziesiątkę.

Płytę kończy wersja akustyczna piosenki pt. „Oszukać los” i jest to niezwykła niespodzianka nie tylko dla fanów wokalistki ale dla wszystkich, którzy postanowią tą płytę przesłuchać. Jest to przepiękna piosenka, która w obu wersjach jest po prostu genialna. To bez wątpienia mój numer jeden na płycie.

Po trudnych życiowych momentach jakie ostatnio przeżyła Ania Wyszkoni powstała bardzo fajna, osobista płyta o tym co dalej i jak wiele siły można w sobie znaleźć. Sama artystka powiedziała że : Każdy dzień jest inspirujący i wprowadzający jakieś zmiany. Jeśli ich potrzebujemy, trzeba się na nie decydować”. Jest to niezwykły album przy którym współpracowali : Jan Borysewicz, Robert Gawliński, Piotr Cugowski, Tomasz Banaś oraz wspomniani Marek Raduli i Marcin Limek.
Ocena: 8,3/10

Reklamy