7cPktkqTURBXy85MTVhNzA0ZDYxYTdhYmQ1NzVkNzcyNWM1NGI2ZTI0Ni5qcGVnkpUDAs0BMs0GzM0D0pMFzQMgzQHC.jpg

Bovska to jedna z najbardziej kolorowych i różnorodnych artystek na polskim rynku muzycznym. Do sprzedaży właśnie trafił jej drugi krążek „Pysk”.

Bovska to artystka okrzyknięta jednym z najważniejszych debiutów 2016 r. Pierwszy nakład jej debiutanckiej płyty, „Kaktus”, został wyprzedany 2 dni po premierze, a utwory Bovskiej jeszcze przed premierą albumu biły rekordy popularności w Internecie, gdzie dotychczas odtworzono je ponad 10 MILIONÓW razy. Artystka otrzymała również Złotą Płytę za sprzedaż ponad 10.000 egzemplarzy singla „Kaktus” oraz nominację do nagrody FRYDERYK 2017 w kategorii Debiut Roku.

Miniony rok może więc zaliczyć do niezwykle udanych, co wcale nie sprawiło, że spoczęła na laurach. Właśnie odbyła się premiera jej drugiego krążka „Pysk”.

Na najnowszej płycie znajdziecie 12 premierowych utworów w tym dobrze już znany fanom artystki utwór „Cyrk”.

Tracklista:

  1. Kosmodrom
  2. Smog, Lastriko
  3. Ciemno
  4. Pysk
  5. Firanka
  6. Wek
  7. Cyrk
  8. Nie dzielę na dwa
  9. Haj
  10. Autoreset
  11. Lubię
  12. Kaktus (Remix)

Bovska na „Pysk” kontynuuje swoją drogę muzyczną. Nadal idzie zgodnie ze swoimi przekonaniami i gatunkiem muzycznym. Istny misz-masz można byłoby rzec. Zamiast tego można powiedzieć : Istna BOVSKA!

Album rozpoczyna utwór „Kosmodrom” i to dosłownie przenosi nas w kosmos. To kompletnie pomieszana piosenka więc nie jeden ze słuchaczy może czuć się jak w galaktyce. Dużo elektroniki na płycie – to wielki atut krążka Pysk.

Idąc dalej dostajemy mocny kop wspomnianego już elektro brzmienia z spokojnym i deliktanym głosem Bovskiej. „Smog, Lastriko” oraz „Ciemno” to utwory idealnie wpisujące się w ten nurt muzyczny.

Na duży plus zasługują kompozycje „Pysk” oraz „Cyrk”. To dobrze zrobione utwory, które z pewnością mogą się spodobać słuchaczom nieprzekonanym do tego typu muzyki.

„Haj” przenosić nas w trans do naszego umysłu. To jeden z moich ulubionych utworów na krążku „Pysk”. Zdecydowanie najsłabszą kompozycją jest „Firanka” w której występuje misz-masz ale w wersji High Level. To niestety za dużo nawet dla mnie. Do niezbyt udanych należy także wspomniany już „Kosmodrom”.

Album kończy remix utworu Kaktus znanego z pierwszego, debiutanckiego krążka Bovskiej o tym samym tytule. Remix ten niestety pozostawia wiele do życzenia i wolałbym przemilczeć to co czuje po jego odsłuchaniu. Wersja „zwykła” Kaktusa wypada przy tym naprawdę rewelacyjnie.

Podsumowując, najnowszy krążek Bovskiej „Pysk” to dość średnie wydawnictwo. Dużo elektroniki, przemyślane teksty to wielki atut płyty. Ogromnym plusem jest też samo wydanie płyty, które wygląda po prostu bajecznie! (Brawo)

Często łamane melodie i dość nie tradycyjne kompozycje powodują, że po dłuższym przesłuchaniu możemy czuć wielki misz-masz. To z pewnością gorszy album niż debiutancki krążek Bovskiej na którym znalazły się takie utwory jak „Kaktus”, „Póki Czas” czy „Dachy”.

OCENA: 6.8/10 

Reklamy