about

Loïc Nottet to objawienie belgijskiej sceny muzycznej. Artysta jest dobrze znany dzięki swojemu udziałowi w konkursie Eurowizji gdzie zajął wysokie czwarte miejsce. Od tego momentu jego kariera nabrała tempa. Wokalista idąc za ciosem nie zwalniał i wydawał coraz to więcej muzycznych projektów. Po trzech wydanych singlach fani doczekali się debiutanckiego krążka.

loic-nottet-selfocracy

Loïc Nottet dał się poznać szerszej publiczności dzięki reprezentowaniu Belgii w Konkursie Piosenki Eurowizji 2015 z utworem „Rhythm Inside”. Jego występ docenili nie tylko fani, jurorzy ale także publiczność co w rezultacie dało mu wysokie – 4.miejsce w muzycznym konkursie. Belgijski wokalista nie da o sobie zapomnieć i właśnie zaprezentował debiutancki krążek.

31 marca bieżącego roku ukazał się jego debiutancki album pt. „Selfocracy”. Znajdziemy na nim dwanaście utworów takich jak:

Tracklista:

  1. Selfocracy
  2. Mud Blood
  3. Team8
  4. Dirty(feat. Lil Trip)
  5. Million Eyes
  6. Whisperers
  7. Poison(feat. Shogun)
  8. Cure
  9. Wolves(feat. Raphaella)
  10. Hungry Heart
  11. Peculiar and Beautiful
  12. Mirror

Płytę rozpoczyna tytułowe „Selfocracy” i trzeba przyznać, że jest to propozycja dość specyficzna i kontrowersyjna. Całość głównie opiera się na melodii, która jest dość przyjemna dla ucha i na lekkim komentarzu wokalisty. Trzeba przyznać, że jest to najbardziej oryginalny początek albumu jaki kiedykolwiek słyszałem.

Kolejna propozycja jest już całkowicie „śpiewana”. To dość mocno postawiony kawałek z nowoczesnymi wstawkami, które w tym przypadku nie rażą a wręcz przeciwnie dodają charakteru. Piosenka może nie jest szczególnie chwytliwa ale jest to dobra propozycja. Widać, że artysta nowocześnie myśli i tym kierunkiem muzycznym podąża. Po kolejnym przesłuchaniu piosenka jeszcze bardziej zyskuje.

17662179_1763310080649516_4675310117762105344_n

Team8” to już czysty artyzm sam w sobie. Piosenka bardzo mi się spodobała już po pierwszym przesłuchaniu. Jest w pełni przemyślana i dopracowana. Dość często nowoczesne kompozycje stają się płytkie i mdłe ale nie w tym przypadku. Całość jest naprawdę przyzwoita i godna polecenia.

Następny utwór to także dawka w pełni światowych standardów. Wokalista nie odbiega niczym od trendu, który pojawił się w muzyce. Piosenka jest do kości komercyjna ale mnie to w ogóle nie przeszkadza. Jest dobrze skomponowana, dobrze się tego słucha a więc nie widzę w tym żadnego problemu. Jedyne co mi brakuje w tej piosence to tego czegoś co jeszcze bardziej by podkręcało utwór. W piosence gościnnie wystąpił Lil Trip

Million Eyes” to utwór, który zapowiadał cały album i jest to piosenka, którą po prostu kocham od samego początku. To niezwykła perełka na płycie na którą czekałem. Chciałbym więcej takich propozycji, które zapadają w pamięć i to bez wątpienia mój numer jeden.

Numerem 6 na płycie jest „Whisperers” i jest to zupełnie inna propozycja od poprzedniej. Jest to spokojna, łagodna kompozycja, można powiedzieć trochę refleksyjna. Głos artysty czaruje a całość sprawia bardzo przyjemne wrażenia. W następnych partiach utworu artysta pokazuje swoje możliwości wokalne a posiada je bardzo duże.

Poison” to kolejna ciekawa propozycja. Jest ona jeszcze inna od poprzednich. Widać ze sam wokalista bawi się muzyką i sprawia mu to dużą frajdę. Efekt tej pracy jest bardzo przyzwoity. Wokalista do tej współpracy zaprosił samego Shoguna, który również dodał tej kompozycji charakteru.

Numer osiem to piosenka pt. „Cure”. To bardzo oryginalna propozycja. Cały album jest tak różnorodny i kolorowy, że każdy znajdzie coś dla siebie. Piosenki nie są w jednym stylu co jest dużym plusem. Również ta propozycja jest godna polecenia i posłuchania.

Wolves” to kolejny utwór w którym artysta zaprosił gościa do współpracy. Tym razem jest nią Raphaella. Piosenka jest trochę specyficzna, zupełnie inna niż narzuca nam współczesny  świat pop-u, ale właśnie to jest ciekawe i interesujące.

Kolejnym utworem jest „Hungry Heart” i chyba ten utwór najmniej mnie zaciekawił. Pomimo, że jest energetyczny i całkiem dobry to brakuje mi czegoś co by mnie zaciekawiło, jednakże nie jest to zła propozycja.

C8EzxxtXkAAWhd8

Przedostatnia propozycja na płycie to „Peculiar and Beautiful”. Wrażenia mam podobno jak przy pierwszym utworze. Sam artysta w tej kompozycji bardziej komentuje a śpiewu tu brak. Jest to taka odskocznia od całości i można się spodziewać podsumowania ni jeżeli wokalu.

Całość zamyka „Mirror” i to jest świetne zakończenie. Piosenka jest bardzo interesująca i znajduje się u mnie na miejscu drugim. Jest to bez wątpienia światowa produkcja.

Podsumowując stwierdzam, że Loïc Nottet wykonał kawał dobrej roboty. Jako debiutancki album jest to bardzo dobry początek w świecie muzyki. Piosenki są różnorodne, ciekawe i nie spowodowały u mnie nudy. Płyta jest w pełni nowoczesna, przemyślana i dopracowana. Oby tak dalej

Ocena: 9,2/10

Reklamy