Już jesienią rusza kolejna edycja kulinarnego programu Masterchef. Kto tym razem zostanie najlepszym kucharzem w Polsce? Przekonamy się niebawem. Tymczasem wracamy do poprzednich edycji programu i pytamy „Jak wygląda życie po Masterchefie?”. Dziś w roli głównej Janek Paszkowski

jp

Janek Paszkowski to uczestnik pierwszej edycji programu Masterchef. Młody i utalentowany zadziwiał świat i jurorów swoim nieoczywistym łączeniem smaków. Dotarł prawie do samego finału. My zapamiętaliśmy go na długo.

JANEK PASZKOWSKI 

Damian: Cześć! Bardzo się cieszę, że znalazłeś dla nas chwilę i chciałeś się z nami podzielić kulinarnymi inspiracjami, radami i wspomnieniami.

Damian: Masterchef to program kulinarny, który na antenę polskiej telewizji trafił w 2012roku. To właśnie wtedy widzowie mogli oglądać 1.edycję programu. Wziąłeś w niej udział i osiągnąłeś spory sukces docierając prawie do finału. Jak wspominasz swój udział w tym programie?

Janek Paszkowski: Mój udział w programie wspominam bardzo dobrze. W gruncie rzeczy była to decyzja spontaniczna, bo do ostatnich chwil nie miałem w planach w nim w ogóle wystartować. Koniec końców jednak była to wspaniała przygoda!

b4765a80-234d-11e2-9af1-0025b511226e.jpg

Damian: Kto jest dla Ciebie największym autorytetem kulinarnym?

Janek Paszkowski: Największymi kulinarnymi autorytetami są dla mnie bez wątpienia wszyscy szefowie kuchni, którzy z powodzeniem prowadzą swoje restauracje i odnoszą w tym fachu ogromne sukcesy. Jako pierwszy autorytet maluje mi się Jamie Oliver, u którego byłem w Londynie na stażu. To dzięki Niemu tak naprawdę zacząłem fascynować się gotowaniem, bo przez zupełny przypadek natrafiłem dawno temu na Jego program w telewizji. Kompletnie zaczarował mnie On wtedy swoim młodzieńczym i luźnym spojrzeniem na kuchnię, nigdzie indziej wtedy przeze mnie nie widzianym. Miałem wtedy jakieś 12 lat.

xylktkpTURBXy82YWM4ZGU3NDU0NmExOWIwN2NkM2ViNTU0ZTQ4OTU5MS5qcGeSlQMAAM0DIM0BwpMFzQMgzQHC

Damian: W pierwszej edycji programu rywalizowałeś w kuchni Masterchefa z 13 innymi uczestnikami. Powstało z pewnością wiele nowych znajomości. Czy utrzymujesz kontakt z uczestnikami 1.edycji programu?

Janek Paszkowski : Sporadycznie tak. Staram się wpadać przy każdej okazji bycia nad polskim morzem do Basi Ritz. Czasami rozmawiam przez telefon z Kingą Paruzel czy spotykam się z Maćkiem Koźlakowskim i Mikołajem Reyem. To super, że taki jeden miesiąc w naszym życiu (jakim było nagrywanie Master Chefa 5 lat temu) tak nas zbliżyło i pozwoliło wyrobić przyjaźń, która trwa do dzisiaj.

Damian: Teraz czas na pytanie, które padło już w początkowej części. Jak zmieniło się twoje życie po Masterchefie?

Janek Paszkowski: Oj, kompletnie zmieniło swój kierunek! Przed programem studiowałem na wydziale jazzu, grając na gitarze basowej i kontrabasie. Zawsze marzyłem o połączeniu moich dwóch pasji, ale wiem, że jest to praktycznie nierealne do wykonania. Albo poważnie robimy jedno albo drugie. W moim przypadku, po udziale w Master Chefie, zwyciężyła kuchnia a muzycznie spełniam się po pracy. To właśnie mój udział w programie pootwierał mi mnóstwo drzwi i dał możliwości, które codziennie staram się wykorzystywać. Własne książki, kiedyś program w tv, stałe felietony w gazetach, warsztaty i pokazy – to jest tego efekt.

Damian: Jakie są twoje plany na przyszłość? Czy są one związane z kuchnią?

Janek Paszkowski : Napewno w kuchni już zostanę. Uwielbiam to. To jest moja pasja i nic nie daje mi tyle frajdy co radość i satysfakcja widziana na twarzach osób, dla których gotuję. Kocham gotować, kocham robić zdjęcia – to bez wątpienia coś co chcę robić już zawsze.

Damian: Już we wrześniu rusza kolejna edycja Masterchefa. Jakie rady mógłbyś dać przyszłym uczestnikom programu?

Janek Paszkowski:  Rady dla przyszłych uczestników programu? Nie poddawajcie się. Idźcie śmiało przed siebie i spełniajcie swoje marzenia. Starajcie się jednak podchodzić do wszystkiego z lekkim dystansem, bo to właśnie jest receptą na sukces. Życie jest długie a udział w programie nie będzie Waszą jedyną okazją do zmiany go. Zróbcie to jak najlepiej potraficie, ale w razie niepowodzenia nie załamujcie się i szukajcie kolejnych możliwości! 🙂

Damian: Serdecznie dziękuje Ci za rozmowę. Życzę wielu sukcesów zarówno w życiu prywatnym jak i kulinarnym!

Reklamy